Wiem, że takie przekierowywanie jest nie do końca fajne, ale muszę, bo wyszedł mi chyba całkiem niezły tekst o Achai:)
Zawsze pozostaje niedosyt. Zawsze! Nawet teraz, po przeczytaniu drugiego tomu „Pomnika Cesarzowej Achai” ten niedosyt i oczekiwanie na część trzecią występuje, choć nie powinien. Bo druga część opowieści o wydarzeniach dziejących się tysiąc lat po śmierci Achai jest na razie najnudniejszą i najbardziej oczywistą częścią historii Arkach i w ogóle świata. A przecież w opisanych przez Ziemiańskiego dziejach Cesarstwa już wcześniej bywało nudnawo.
Nie to, żeby „Pomnik Cesarzowej Achai tom 2″ czytało się źle. Ziemiański pod względem językowym...